Uniwersytecki Klub Turystyczny „Unikat”
Uniwersytecki Klub Turystyczny „Unikat”
Był rok 1963, prawie dwie dekady po wojnie, Polska Rzeczypospolita Ludowa. Możliwości podróżowania były znacząco odmienne od tych znanych nam współcześnie – przede wszystkich mocno ograniczone. Potrzeba jest jednak matką wynalazku. Intensywnie zaczęły rozwijać się więc organizacje turystyczne wszelkiej maści, w tym te studenckie.
Suwalszczyzna – widoki w okolicy Smolnik (Wigry)
Jedna z nich powstała na Uniwersytecie Warszawskim. 9 grudnia oficjalnie powołany został Uniwersytecki Klub Turystyczny, od 1968 roku nazywany „Unikatem”, na którego czele stanął Bogdan Opowicz. A skąd nazwa? Od unikalnego programu. W dobie popularności wyjazdów w góry, studenci warszawscy proponowali wędrówki po północno-wschodniej ścianie Polski. Do dziś tereny te, choć już bardziej znane, uznawane są za stosunkowo dzikie. Widać wyraźnie, że Unikatowców od początku interesowały miejsca normalnie przez turystów omijane. „Unikat” w swoich podróżach nie podążał za głównym nurtem i tym, co w danym momencie modne. Proponował wycieczki dla tych, którzy chcieli płynąć pod prąd i zapuszczać się w nieznane – jednym słowem, dla poszukiwaczy przygód.
Pierwszą i zarazem jedną z najważniejszych imprez klubu był Rajd nad Wigrami, na terenie Suwalszczyzny. Od niego wszystko się zaczęło. To on wyznaczył tory kolejnym wyjazdom i nadał charakter przewodni całej działalności klubu. Wybór miejsca miał też wymiar pragmatyczny, gdyż był to teren, który nie został jeszcze zdominowany przez żadnego z organizatorów wycieczek. Studenci z Uniwersytetu Warszawskiego mogli więc objąć nad nim swoisty monopol. Decydując się jednak na takie tereny wycieczek Unikatowcy stanęli przed pewnym wyzwaniem. Góry były – i nadal są – atrakcją samą w sobie. Studenci warszawscy musieli zaproponować taki program, który będzie mógł konkurować z potęgą górskiego krajobrazu. Na kolejnych wyjazdach organizowali więc kąpiele w ruskich baniach, przejażdżki kolejką leśną, rejsy statkiem po jeziorach, czy spotkania z lokalną kulturą np. Litwinów czy przesiedlonych tam w 1947 Łemków.
Z czasem rozwinęły się kolejne inicjatywy podążające za motywem przewodnim wyznaczonym przez Wigry. Wśród nich był między innymi marcowy Złaz „Marzanna”, gdzie – jak sama nazwa wskazuje – główną atrakcją było topienie słomianej kukły, symbolicznie żegnające zimę.
Następnie pojawiła się „Noc Wagantów” na zamku w Oporowie, podczas której królowała eklektyczna mieszanka muzyki, łącząca piosenkę turystyczną z pieśniami średniowiecznych trubadurów, rybałtów i wagantów.
Do swoich programów kulturowych Unikatowcy wprowadzili także wyjazd „Kurdesz”, czyli Rajd Sarmacki. Podążał on szlakiem dworków poszlacheckich na terenach wschodniej Polski, a sami uczestniczy często ubierali kontusze i stroje stylizowane na staropolskie.
Później powstały wydarzenia takie jak „Prawosławny Sylwester” oraz „Orient Rajd” eksplorujące kulturę mniejszości narodowych mieszkających w Polsce. Pierwsza z imprez w pomysłowy sposób wykorzystała różnicę w kalendarzu gregoriańskim i juliańskim, co pozwalało świętować Nowy Rok nie raz, a dwa razy. Druga miała przybliżać kulturę polskich Tatarów.
KURDESZ w 1981 w Otwocku Wielkim
Z biegiem lat członkowie klubu zaczęli coraz częściej i odważniej zapuszczać się poza polskie granice. W roku 1973 wyruszyli w popularne wtedy góry – ale nie polskie, tylko rumuńskie, otwierając w ten sposób serię wyjazdów trampingowych pod nazwą Akademicki Rajd Karpacki „Arkan”. Rok później, kontynuując tę ideę, zorganizowali akcję obozów trampingowych „Lewant”, który obejmował wiele kraje Bliskiego Wschodu, dziś niedostępnych, a także kolejny obóz „Tokaj” na północnych Węgrzech.
To tylko niektóre z długiej listy wycieczek i imprez „Unikatu”. Jego członkowie działali nieustannie poszukując nowych ścieżek, nieprzemierzonych tras i niepoznanych jeszcze kultur.
Kadra i uczestnicy imprezy POGRANICZE – UNIKAT z Wow Trampingiem – Rajd Wigry XXIX – 2013
„Unikat” i jego sukces to jednak przede wszystkim ludzie, którzy stali za tymi oryginalnymi programami. W wyjazdach, obok walorów krajoznawczych, zwiedzania i poznawania lokalnej kultury, ważne było po prostu spędzenie czasu razem. Siłę „Unikatu” stanowią więzi nawiązane przez lata i trwające do dziś. To społeczność, która nie ugięła się pod naporem zmieniającego się świata. To ludzie z pasją poszukujący innych ludzi – zarówno w sobie nawzajem, jak i we wszystkich, których spotykali na szlakach. To dlatego Unikat wciąż może świętować swoje kolejne rocznice.
Istotna zmiana nastąpiła w latach 90-tych, w okresie transformacji. To, co kiedyś dla większości Polaków było nieosiągalne, jak chociażby zdobycie paszportu, stało się nagle powszechne. Żeby przetrwać „Unikat” musiał ponownie zaproponować coś naprawdę unikalnego.
Co w czasie powszechnej dostępności, gdzie niemal każdy zakątek świata jest na wyciągnięcie ręki, mogło jeszcze przyciągnąć ludzi?
Kiedy wielu z turystów ruszyło na wreszcie otwarty dla Polaków Zachód, „Unikat” – zgodnie ze swoją tradycją – wyruszył na Wschód. Członkowie klubu eksplorowali tereny Ukrainy, Białorusi, Litwy, Łotwy, Estonii i Rosji i docierali nawet za krąg polarny. W duchu idei, która towarzyszyła klubowi od czasu jego powstania, poszukiwali tego, co surowe i niezbadane. Miejsc, które dla większości wydawały się nieinteresujące, lecz dla tych, którzy chcieli szukać wystarczająco głęboko, skrywały prawdziwe skarby wśród doświadczeń podróżniczych.
Jednocześnie upadek instytucji finansujących działalność klubu na terenie UW, takich jak RU ZSP UW czy OU PTTK, sprawił, że jego możliwości uległy ograniczeniu. W XXI wieku zmienił się więc charakter działalności „Unikatu”. Dziś klub skupia już nie tyle studentów, co przede wszystkim jego dawnych członków – absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego.
Społeczność i idee, które towarzyszyły powstaniu „Unikatu”, pozostały żywe wśród osób, które przyczyniły się do jego rozwoju. Dlatego obecne spotkania i imprezy skupiają się wokół wieloletnich sympatyków klubu, którzy uczestniczą w nich niekiedy od kilkudziesięciu lat. „Unikat” obecnie zintegrowany jest z Klubem Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego.
W tym gronie doświadczonych już trampów wyprawy zaczęły sięgać sześciu kontynentów. Ciekawostką są przypadki przeniesienia wieloletniej tradycji wyjazdów z topieniem Marzanny poza granice Polski – między innymi do Maroka i Birmy. W 2016 rajd „Orient” sięgnął aż Kazachstanu i Kirgistanu. Z kolei w roku 2013, z okazji 50-lecia „Unikatu”, uczestnicy Rajdu nad Wigrami oprócz dobrze sobie znanych terenów Polski i Litwy odwiedzili także Islandię.
Unikat działa do dziś organizując wyjazdy i wydając publikacje mające zachować pamięć o dniach świetności klubu, a zarazem inspirować nowe pokolenia do wyznaczania własnych ścieżek na turystycznych szlakach.
Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego wspiera członków Unikatu w ich misji. Jest współwydawcą publikacji poświęconych historii klubu, a w roku 2023 zorganizowało wystawę z okazji 60-lecia jego powstania. Dodatkowo, reprezentacyjne sale Pałacu Tyszkiewiczów-Potockich przez kilka lat były miejscem spotkań Unikatowców, stając się symboliczną przestrzenią podtrzymywania klubowych tradycji.
Więcej publikacji i archiwalnych materiałów ze zbioru „Unikatowy Tobołek”, opracowanego przez pierwszego prezesa klubu Bogdana Opowicza, dostępne jest do wglądu w siedzibie Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego, przy Krakowskim Przedmieściu 32.
Tekst opracowała Justyna Szaro przy współpracy Bogdana Opowicza