Rysunki Arkadiusza Hapki powstają tam, gdzie archeologia dzieje się naprawdę — w kurzu wykopalisk, w cieniu namiotów, przy pierwszym świetle dnia, tuż po odkryciu. Wykonane kredką na papierze, noszą w sobie temperaturę chwili: są szkicowym pamiętnikiem pracy badacza, który zamiast aparatu sięga po narzędzia znacznie bardziej pierwotne — ołówki i papier. Na wystawie można też zobaczyć portrety samych archeologów w chwilach przerwy. Jest w nich wszystko: pustynny wiatr, słońce w oczach, czasem pot na czole. Te prace na papierze są czymś w rodzaju dziennika — osobistego, nieoczywistego i, jak ma nadzieję ich autor, bardzo ludzkiego.
Fotografia jako kontekst
Fotografie Raüla Soterasa pełnią rolę świadka. Nie ilustrują — sytuują. Dobór prezentowanych zdjęć nawiązuje do rytmu jednego dnia pracy na wykopaliskach: od świtu nad Morzem Czerwonym po noc na pustyni. Łączą precyzję naukowej dokumentacji z artystyczną wrażliwością, ukazując krajobraz stanowiska, pracę archeologów i detale łatwo umykające w codzienności badań terenowych. To dzięki nim rysunki Hapki zyskują ziemię pod stopami: wiemy, skąd pochodzi przedstawiony zabytek, w jakim świetle leżał odnaleziony kamień, jak wygląda pustynia o świcie nad Morzem Czerwonym. Fotografia i rysunek nie konkurują ze sobą, lecz prowadzą dialog, opowiadając tę samą historię dwoma różnymi językami obrazu.
Nauka blisko człowieka
Wystawa ma charakter świadomie popularyzatorski. Rysunki nie są ilustracją z podręcznika — są zaproszeniem. Mówią językiem dostępnym każdemu, kto choć raz poczuł ciekawość wobec przeszłości. Pokazują, że archeologia to nie tylko katalogi i stratygrafia, lecz też ludzkie spojrzenie na przedmiot, który milczał przez dwa tysiące lat. Fotografie dopełniają tę opowieść, przenosząc widza z kart szkicownika w przestrzeń wykopalisk i pokazując, że za każdym odkryciem kryje się konkretne miejsce, światło i człowiek.
Berenike — miasto na skraju świata
Berenike to starożytny port założony w III wieku p.n.e. przez faraona Ptolemeusza II na zachodnim wybrzeżu Morza Czerwonego, około 825 km na południe od Suezu. Przez niemal osiem stuleci pozostawała strategicznym węzłem handlowym łączącym świat śródziemnomorski z Arabią, wschodnią Afryką i Indiami — przez tutejsze nabrzeże przepływały pieprz, kość słoniowa, kadzidła, i inne towary. Dziś, podobnie jak przed dwoma tysiącami lat, jest to miejsce na skraju świata, gdzie góry Pustyni Wschodniej schodzą ku morzu, a niebo o zmierzchu nabiera barw, których nie sposób opisać, należy je przeżyć.
Kolor jako trzeci wymiar
W twórczości Arkadiusza Hapki kolor nie jest dekoracją — jest podstawą konstrukcji ilustracji. To on nadaje rysunkowi rytm i dynamikę, wydobywa formę z płaskiej powierzchni papieru. Kluczową rolę odgrywa biel: użyta oszczędnie, w miejscach, gdzie światło pada najsilniej, sprawia, że narysowany przedmiot zaczyna istnieć przestrzennie — jakby wychodził naprzeciw widza. Tak właśnie wyglądają odnalezione w Berenike terakotowe głowy, gliniane naczynia i fragmenty architektury: nie jak eksponaty, lecz jak rzeczy właśnie wydobyte z ziemi, wciąż ciepłe od słońca. Fotografie Raüla Soterasa dopełniają ten obraz, zatrzymując światło, przestrzeń i kolory Berenike. Wspólnie z rysunkami Arkadiusza Hapki tworzą portret miejsca — opowieść o ludziach, krajobrazie i zabytkach, z których składa się codzienność archeologii.
Arkadiusz Hapka – to polski rysownik i ilustrator, samouk, który swój warsztat rozwijał poza akademickimi pracowniami sztuki, łącząc doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne z pasją do rysunku. Jest absolwentem Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego oraz Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej im. Andrzeja Wajdy, a jego wczesna kariera zawodowa wiązała się z dziennikarstwem oraz wydawaniem własnych czasopism kulturalnych. Od lat tworzy jako ilustrator prasowy, posługując się klasyczną techniką piórka i tuszu oraz kredkami, co nadaje jego pracom wyjątkową fakturę i bezpośredniość. Hapka od kilku lat towarzyszy archeologom w terenie, dokumentując rysunkiem wykopaliska prowadzone przez Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego, m.in. w ramach The Berenike Project nad Morzem Czerwonym w Egipcie. W 2024 roku jego artystyczna interpretacja zabytków z libijskiej Ptolemais — malowideł, mozaik, rzeźb i przedmiotów codziennego użytku odkrytych przez ekspedycję Uniwersytetu Warszawskiego — została zaprezentowana na wystawie „Antyk na dotyk” w Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego. Cykl „Archeorysunki”, publikowany systematycznie w mediach społecznościowych, dokumentuje kolejne sezony wykopaliskowe i portrety badaczy przy pracy.
Raül Soteras – fotograf pochodzący z Reus w Katalonii. Studiował fotografię w Barcelonie, a od 2012 roku specjalizuje się w dokumentacji archeologicznej. Pracował na Uniwersytecie w Bazylei jako technik laboratoryjny i fotograf, a obecnie mieszka w Berlinie, gdzie współpracuje z Niemieckim Instytutem Archeologicznym (DAI), przede wszystkim z zespołami nauk przyrodniczych. Bierze udział w międzynarodowych projektach badawczych, m.in. poświęconych udomowieniu maku lekarskiego. Szczególne miejsce w jego twórczości zajmuje łączenie precyzyjnej dokumentacji naukowej z fotografią artystyczną, dzięki której zabytki i wyniki badań archeologicznych zyskują nowy, wizualny wymiar.
